AKTUALNOŚCI
Zapraszamy do odwiedzania nas na www.facebook.com/kps.siedlce
Trenuj siatkówkę w KPS Siedlce! szczegółowe informacje udziela trener Maciej Nowak 602-795-390
Zapraszamy na siatkarskie treningi chłopców zamieszkałych na terenie Siedlec, Stoku Lackiego i Skórc...
środa, 18 października 2017

Ostatnia kolejka

Następna kolejka

I Liga mężczyzn na start! Kto faworytem? Kto czarnym koniem?
65 odsłon
Wpisany przez Administrator    piątek, 29 września 2017 00:38    Drukuj Email

Share


W najbliższy weekend zainaugurowane zostaną rozgrywki w I lidze mężczyzn. Zmian w nich trochę zaszło, bowiem są trzy nowe zespoły, ostatecznie żaden nie spadł, a Warta awansowała do elity. W nadchodzących rozgrywkach na faworyta na papierze wyrasta Stal, za to kandydatów do spadku nie widać.
 
Od lat mówi się, że rozgrywki I ligi są bardzo wyrównane. Nie zanosi się na to, by w nadchodzącym sezonie było inaczej. Chociaż na tym szczeblu rozgrywkowym zaszło sporo zmian. Przede wszystkim nie zagra już na nim Aluron Virtu Warta Zawiercie, który awansowała do elity. Zabraknie też walecznego SKS-u Hajnówka, który z przyczyn organizacyjno-finansowych musiał wycofać się z rywalizacji. Taka sytuacja spowodowała, że ostatecznie żaden z zespołów po poprzednim sezonie nie został zdegradowany do II ligi, a i tak wśród I-ligowców są aż trzy nowe zespoły. Lechia Tomaszów Mazowiecki oraz Olimpia Sulęcin wywalczyły promocję do wyższej klasy rozgrywkowej, wygrywając finałowy turniej II ligi, natomiast AZS Częstochowa jest spadkowiczem z elity, co jednak nie oznacza, że szybko nie chciałby do niej wrócić.
 
Tak naprawdę sparingi sparingami, a liga – ligą. Przed sezonem typowanie faworytów jest trochę jak wróżenie z fusów, ale zanosi się na to, że głównym pretendentem do wygrania I ligi w nadchodzących rozgrywkach będzie Stal AZS PWSZ Nysa, która dokonała wartościowych wzmocnień. Przede wszystkim pozyskała Nikodema Wolańskiego (rozgrywający), Mateusza Piotrowskiego (atakujący) czy Karola Rawiaka (przyjmujący), wysyłając sygnał do przeciwników, że poważnie myśli o powrocie po kilkunastu latach do elity. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, szczególnie że pod presją gra się bardzo trudno. Z tym jednak będzie musiał poradzić sobie nowy szkoleniowiec ekipy z Opolszczyzny, czyli Piotr Łuka. Parkiet zamienił on na ławkę trenerską i już na początku swojej trenerskiej przygody stoi przed szansą osiągnięcia konkretnego celu, ale sezon jest długi i wiele może się wydarzyć. Najbliższe miesiące pokażą, czy poprowadzi on swoich podopiecznych do sukcesu.
 
Nie bez szans na namieszanie w czołówce jest też AZS Częstochowa. Mimo że jest to klub, który spadł z elity, to po zmianie szkoleniowca (Michała Bąkiewicza zastąpił Krzysztof Stelmach) oraz po rewolucji kadrowej może odgrywać jedną z kluczowych ról na zapleczu PlusLigi. Tym bardziej że w składzie akademików znaleźli się gracze z przeszłością z elity, by wspomnieć chociażby Bartosza Krzyśka, Patryka Szczurka, Bartosza Bućko, Łukasza Koziurę czy Sławomira Stolca. Na dodatek nie zabrakło też zawodników ogranych na I-ligowym froncie, jak chociażby Moustapha M’Baye czy Daniel Szaniawski. Jeśli więc trenerowi Stelmachowi uda się poskładać wszystkie puzzle częstochowskiej układanki, to AZS może wyrosnąć na jednego z faworytów I ligi. Ponadto sporym smaczkiem będą jego derby z Norwidem, który – mimo spadku – pozostał na tym szczeblu rozgrywkowym. Na dodatek wzmocnił się chociażby Kamilem Maruszczykiem i Jakubem Nowosielskim. Częstochowska młodzież ma już za sobą rozegrany jeden sezon na tym szczeblu rozgrywkowym, więc na pewno zapłaciła już frycowe i w kolejnym nie zamierza być chłopcem do bicia.
 
Nie do końca wiadomo, na co stać medalistów z poprzedniego sezonu, czyli Ślepska Suwałki i KPS-u Siedlce. W obu zespołach doszło bowiem do sporych zmian kadrowych. Z siedleckiej ekipy odeszły dwa filary, czyli Jakub Bucki i Piotr Łukasik, zatem Bartosz Zrajkowski od nowa będzie musiał kreować liderów, a jednym z nich może stać się Michał Kądzioła, który piasek zamienił na halę. Mnóstwo zmian zaszło też w ekipie Dimitrija Skorego. Zostali w niej między innymi Łukasz Rudzewicz, Wojciech Winnik i Kamil Skrzypkowski. Są też powroty – Witalija Szczytkowa oraz Kacpra Gonciarza, ale bez wątpienia suwalska drużyna będzie musiała kształtować się od początku, bowiem trzon wicemistrzowskiego składu został praktycznie zburzony.
 
Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w zespole z Sanoka, bo TSV zachował trzon składu z poprzedniego sezonu, a dodatkowo jego działacze postanowili wzmocnić zespół zawodnikami wywodzącymi się z województwa podkarpackiego, dzięki czemu do ekipy prowadzonej przez Krzysztofa Frączka dołączyli między innymi Szymon Pałka, Mateusz Jóźwik i Kamil Durski. Mimo że w sanockiej ekipie nie ma gwiazd, to dzięki związaniu zawodników z regionem oraz wykształceniu tak zwanego team spiritu ponownie może ona namieszać w I lidze. Na miejsce w play-off liczy też AGH Kraków, której udało się zatrzymać w składzie np. Jana Fornala, Arkadiusza Żakietę, Marcina Kanię i Bartłomieja Mordyla. Małopolska ekipa nie zmienia jednak formuły budowania składu, wciąż bowiem stawia na młodzież, która grę w siatkówkę chce łączyć ze studiami na AGH. Stąd w tym sezonie postawiła chociażby na zaciąg z grającej w Młodej Lidze ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Na pewno więc przed trenerem Kubackim ponownie trudne zadanie, by młodych graczy zaadaptować do gry na I-ligowym poziomie. Wcześniej się to udawało, więc dlaczego tym razem miałoby być inaczej?
 
Z dwóch beniaminków na większe zakupy wybrała się Lechia, która postanowiła ściągnąć nawet zawodników z przeszłością w PlusLidze. Mowa chociażby o Bartoszu Buniaku, Michale Błońskim i Kamilu Gutkowski. Jak do tego doda się jeszcze chociażby doświadczonego rozgrywającego, Bartłomieja Neroja, a także mistrza I ligi – Dawida Ogórka, to pierwsza szóstka beniaminka prezentuje się nadzwyczaj okazale. Jeśli więc młody szkoleniowiec – Bartłomiej Rebzda będzie potrafił wykrzesać ze wspomnianych wyżej zawodników maksimum, to ekipa z Tomaszowa Mazowieckiego może sprawić nie jedną niespodziankę. Odmienną taktykę obrała Olimpia, która postawiła na stabilizację składu, ściągając do drużyny jedynie czterech nowych zawodników, czyli Patryka Orłowskiego, Bartosza Koniecznego, Filipa Frankowskiego i Łukasza Ożarskiego. Podopieczni Łukasza Chajca w dużej mierze mają bazować na tych schematach, które udało im się wypracować już w poprzednim sezonie, a czas pokaże, czy uda im się spełnić podstawowy cel, czyli awansować do play-off i uniknąć batalii o utrzymanie.
 
Trudne zadanie zostało postawione przed Januszem Bułkowskim, który został szkoleniowcem Aqua Zdrój Wałbrzych. Mimo że klub utrzymał się w rozgrywkach, to sporo zamieszania narobiło wycofanie się z jego sponsorowania głównego sponsora, czyli koksowni Victoria. Przez pewien czas istniało nawet zagrożenie, że dolnośląska drużyna nie wystartuje w rozgrywkach. Ostatecznie ta sztuka się udała, ale budowanie składu na ostatnią chwilę i opóźnione rozpoczęcie przygotowań może odbić się na formie zespołu, przynajmniej w początkowej fazie sezonu. Na szczęście Janusz Bułkowski jest doświadczonym szkoleniowcem, więc jest szansa, że wałbrzyszanie szybko się pozbierają i namieszają w lidze. Na to liczą też młodzi adepci siatkówki ze Spały, ale ostatnie mistrzostwa świata kadetów pokazały, że przed nimi jeszcze sporo pracy. Zapewne w pojedynczych meczach będą w stanie napsuć sporo krwi przeciwnikom, ale nie zanosi się na to, by chociaż zbliżyli się do rezultatu osiągniętego przez starszych kolegów w sezonie 2015/2016.

źródło: siatka.org
Poprawiony ( piątek, 29 września 2017 00:48 )
 

Ile osób teraz nas odwiedza?

Naszą witrynę przegląda teraz 57 gości 

Bilety i Karnety 2014/2015

Grupy młodzieżowe - treningi, nabory, trenerzy, adresy sal

Zostań FANEM KPS!

KPS Siedlce korzysta ze współfinansowania ze środków Urzędu Miasta Siedlce na zadanie „Szkolenie i współzawodnictwo sportowe - piłka siatkowa mężczyzn”